poniedziałek, 17 sierpnia 2009

MOJA HISTORIA


witam

moj pierwszy post byl o skladnikach (tylko te najglowniejsze, opuscilem rodzaje slodu i inne dodatki stanowiace kilka precent zasypu -> wyjasnie pozniej :-) )

podalem strone wiki, gdzie mozna poczytac o piwie. wrzucilem filmik i klka zdjec.
do tej pory NIE napisalem niczego o akcesoriach. ale to nadrobie.

w tym poscie napisze natomiast o poczatku mojego hobby z domowym piwem....

jak zwykle buszowalem po necie, szukajac czegos ciekawego, choc sam nie wiedzialem czego. natrafilem na to:




jest to BEER MACHINE. czyli praktycznie fermenter. na strona glowna projektu autorzy pokazuja jak to prosto i wspaniale sie robi piwo, a po 7 do 10 dniach mozna juz pic wspanialy napoj. juz mialem nacisnac przycisk KUPUJ ale zdecydowalem sie jednak poszukac troche informacji na ten temat. okazuje sie, ze beer machine jest to totalny nie wypal. podczas pierwszego uzycia moze przeciekac a napewno po rozlozeniu i umyciu. opinie nie byly pochlebne. ale autorzy projektu mieli racje co do jednego. piwo robie sie wspaniale i stosunkowo prosto. coprawda urzadzenia nie kupilem ale dostalem bakcyla aby kontynuowac poszukiwanie informacji na temat domowego piwa. tak trafilem na zestaw do robienia piwa od coopersa:



moze nie byl to strzal w 10. ale juz napewno lepiej anizeli beer machine. bajer coopersa polega na puszkach:



cala magia polega na:

wsypaniu puszki do pojemnika, zalac wrzatkiem, dolac wody do poziomu okolo 20 litrow, posypac drozdze, zamknac czekac i butelkowac, czekac i pic.

i faktycznie tak zrobilem. tylko z tym piciem to nie bylo tak dokladnie. w czase miesiac po przygotowaniu, piwo nie smakowalo jak piwo. niedobre, drodzowe smaki itp. ale coz, co uwarzylem wypic trzeba. tak wiec w przeciagu pol roku udalo sie wypic 95 procent napoju. kiedy po pol roku zostaly mi dwie butelki, jedna na spobe dalem rodzienie a jedna sam wypilem. dopiero po 6 miesiacach zaczelo to smakowac jak piwo!!! teraz juz wiem, ze nalezy tak dlugo czekac :-)

jednak niezbyt tym usatysfkacjonowany szukalem dalej.i tak po jakims czasie....JEST JEST!!! ZNALAZLEM!!! moim wybawieniem okazalo sie warzenie z zacieraniem ( wyjasnie pozniej :-) ).

poszukalem w necie. okazuje sie,ze w polsce dziala juz forum dla domowych browarnikow:

piwo.org - serwis piwowarstwa amatorskiego

na forum poznalem moderatora o aliasie Makaron. on pokazal mi jak zacierac. zobaczylme, ze to nie takie trudne i przekonalo mnie to,ze warto.

w wersji angielskiej mamy forum

jim's beer

dokupilem troche wiecej sprzetu i tak zaczela sie moja przygoda. po inwestycji w sprzet, teraz wydaje pieniadze tylko na skladniki i warze.