czwartek, 27 sierpnia 2009

PRZEPIS NA ZYWCA

HEJ



witam. tak jak obiecalem przepis na zywca:

4.1 kg slod pilzenski
0.23 kg monachijskiego

57 gr 4.5% AA (goryczkowy)na 90 min gotowania
7 gr hallertau hersbrucker (aromatyczny)na ostatnie 15 min gotowania
5 ml irish moss czyli mech irlandzki
7 gr hallertau hersbrucker (aromatyczny)na ostatnie 5 min gotowania

i do tego drozdze do dolnej fermentacji. Polecane sa Wyeast's 2278 (pilsner) lub 2007 (lager)

w sumie to bylo by na tyle w nastepym poscie napisze jak to wszstko przyrzadzic.
naprawde nie jest to trudne.

pozdrawiam

środa, 19 sierpnia 2009

AKCESORIA



witam

niestety nie bedziemy mogli robic jeszcze wlasnego piwa bez uprzedniej inwestycji w sprzet. A jest z czego wybierac i rozpietosc cen rowniez jest duza.

opisze sprzet w kolejnosci uzywania.

1. podstawowym sprzetem jakiego potrzebujemy jest gar, w kotrym bedziemy mogli gotowac 40l wody. pewnie moze byc i mniejszy, osobiscie uwazam, ze lepiej miesc wiekszy. przynajmniej nic podczas gotowania nie wyplynie poza gar. zdjecia garnka nie bede wklejal.

jezeli natomiast chcesz sie bawic w cos innego, mozna samemu zrobic pojemnik do gotowania wody. wystarczy kupic beczke (oczywiscie odpowiednia do kontaktu z zywnoscia anei po np. paliwach i chemii) i wmontowac grzalke np. od czajnika.
tutaj macie dokladnie przedstawione w jaki sposob mozna cos takiego zrobic. a tutaj macie dowod, ze ja to zrobilem i jest mozliwe do zrobienia.

Najlepiej kiedy mamy dwa takie pojemniki. Do jednego zbieramy slodka wode z zacierania ( tak nazywamy moczenie ziarna z dodatkami. wyplukiwania nazywa sie sparging) a z drugiego bierzemy wode na sparging. Wode, ktora gotujemy z dodatkiem chmielu nazywamy brzeczka.



2. potrzebujemy czegos co bedzie nam sluzylo za mash tun, czyli pojemink do moczenia ziarna i wyplukiwania cukru. tutaj macie swietny opis jak go wykonac. oczywiscie nie musisz go robic wlasnorecznie. mozesz juz kupic gotowy. maly detal tkwi w tym, ze cena gotowego jest trzy razy wieksza anizeli cena akcsorii uzytych do robienia wlasnego. tak na serio to zrobienie wlasnego mash tuna to jest 20 min. naprawde sie oplaca. tutaj macie dowod na to, ze zrobienie go wlasnorezcnie jest mozliwe.


3. po gotowaniu musimy brzeczke ostudzic. mozemy zostawic ja przez noc w wannie z zimna woda.
MINUSY:

+ woda sie ociepla i nie chlodzi juz tak jak na poczatku.
+ poniewaz brzeczka jest wysterylizowana, zostawiajac ja na cala noc ryzykujemy zakazenie
+ nie mamy tzw. cold break -> wyjasnie pozniej

tak wiec zamiast czekac cala noc mozna uzyc chlodnice zanurzeniowa. przyklad mojej:


nie jest super prosta ale dziala. tutaj macie link do zdjecia prostszej.
wyobraznia jest jedynym ograniczeniem. chlodnice mozna kupic albo zrobic. po schlodzeniu brzeczki nalezy ja gdzies umiescic. zanim to zrobimy musimy ja przelac. ale w srodku plywa duzo resztek chmielu. potrzbujemy wiec...

4. filtrator chmielu. nie ma tu duzego pola do popisu. najczesciej stosuje sie woreczki do chmielu.

ot chocby taki:



albo

mozna bawic sie w ten sposob:



5. po filtracji brzeczke przelewamy od pojemnika filtracyjnego.

moze to byc ot chocby takie wiadereczko:



mozna pewnie jeszcze stosowac szklane balony takie jak do robienia wina. maja one jednak kilka minusow. sa ciezkie, latwo je stluc i stosunkowo ciezko je domyc. a w browarnictwie czystosc i sterylizacja to polowa sukcesu.

Dadatkowo potrzebujemy takich rzeczy jak:

- jakas dluga lyzka do mieszania brzeczki
- termometr
- hydrometer (balingomierz), ktory wyglada tak:








- wage do odmierzania ziarna i chmielu
- morzemy rowniez potrzbowac paskow ph

Kiedy uwazymy juz piwo, potrzbujemy cos, wczym bedziemy mogli je przechowywac. moga tobyc bytelki albo kegi.



poniedziałek, 17 sierpnia 2009

MOJA HISTORIA


witam

moj pierwszy post byl o skladnikach (tylko te najglowniejsze, opuscilem rodzaje slodu i inne dodatki stanowiace kilka precent zasypu -> wyjasnie pozniej :-) )

podalem strone wiki, gdzie mozna poczytac o piwie. wrzucilem filmik i klka zdjec.
do tej pory NIE napisalem niczego o akcesoriach. ale to nadrobie.

w tym poscie napisze natomiast o poczatku mojego hobby z domowym piwem....

jak zwykle buszowalem po necie, szukajac czegos ciekawego, choc sam nie wiedzialem czego. natrafilem na to:




jest to BEER MACHINE. czyli praktycznie fermenter. na strona glowna projektu autorzy pokazuja jak to prosto i wspaniale sie robi piwo, a po 7 do 10 dniach mozna juz pic wspanialy napoj. juz mialem nacisnac przycisk KUPUJ ale zdecydowalem sie jednak poszukac troche informacji na ten temat. okazuje sie, ze beer machine jest to totalny nie wypal. podczas pierwszego uzycia moze przeciekac a napewno po rozlozeniu i umyciu. opinie nie byly pochlebne. ale autorzy projektu mieli racje co do jednego. piwo robie sie wspaniale i stosunkowo prosto. coprawda urzadzenia nie kupilem ale dostalem bakcyla aby kontynuowac poszukiwanie informacji na temat domowego piwa. tak trafilem na zestaw do robienia piwa od coopersa:



moze nie byl to strzal w 10. ale juz napewno lepiej anizeli beer machine. bajer coopersa polega na puszkach:



cala magia polega na:

wsypaniu puszki do pojemnika, zalac wrzatkiem, dolac wody do poziomu okolo 20 litrow, posypac drozdze, zamknac czekac i butelkowac, czekac i pic.

i faktycznie tak zrobilem. tylko z tym piciem to nie bylo tak dokladnie. w czase miesiac po przygotowaniu, piwo nie smakowalo jak piwo. niedobre, drodzowe smaki itp. ale coz, co uwarzylem wypic trzeba. tak wiec w przeciagu pol roku udalo sie wypic 95 procent napoju. kiedy po pol roku zostaly mi dwie butelki, jedna na spobe dalem rodzienie a jedna sam wypilem. dopiero po 6 miesiacach zaczelo to smakowac jak piwo!!! teraz juz wiem, ze nalezy tak dlugo czekac :-)

jednak niezbyt tym usatysfkacjonowany szukalem dalej.i tak po jakims czasie....JEST JEST!!! ZNALAZLEM!!! moim wybawieniem okazalo sie warzenie z zacieraniem ( wyjasnie pozniej :-) ).

poszukalem w necie. okazuje sie,ze w polsce dziala juz forum dla domowych browarnikow:

piwo.org - serwis piwowarstwa amatorskiego

na forum poznalem moderatora o aliasie Makaron. on pokazal mi jak zacierac. zobaczylme, ze to nie takie trudne i przekonalo mnie to,ze warto.

w wersji angielskiej mamy forum

jim's beer

dokupilem troche wiecej sprzetu i tak zaczela sie moja przygoda. po inwestycji w sprzet, teraz wydaje pieniadze tylko na skladniki i warze.

niedziela, 16 sierpnia 2009

TROCHE HISTORII



jest juz mnostwo informacji w internecie na temat piwa, tak wiec podam tylko strone, na ktorej jest dosc pokaznie opisane piwo
WIKIPEDIA

a sam od siebie chcialem dodac filmik, na ktorym jest pokazane bulgotanie gazu co2.






juz niedlugo kolejny post.

SKLADNIKI


Ok, oto co potrzebujemy:

slod:



chmiel:



chmiel oczywiscie moze byc w innej formie. narazie nie martwimy sie w jakiej.

drozdze:




w tym wypadku sa to drodze gornej fermentacji w formie suchej.


do tego potrzebujemy wode oraz troche cukru. jest jeszcze kilka jak nie kilkanascie innych skladnikow, ktore mozemy dodac do piwa.sa jednak one dodatkowe. jezeli chcemy uwazyc podstawowa wersje piwa (ktora i tak nie smakuje najgorzej) to nam w zupelnosci wystarczy.

ok, to byl by koniec posta numer jeden.